….nie byłam tu tak dawno, że czuję się nieco obco……
bardzo źle układa mi się obecnie w życiu, kłopoty, zmartwienia i pesymistyczne nastawienie do życia (walczę o ten mój wrodzony, tak mi sie przynajmniej wydawało – optymizm) sprawiły, że wolałam się nie pokazywać, nie wypowiadać…..

byłam ostatnio na imprezie u Mart zwanej Paszczakiem!! ostro oj ostro było!!! lubię te rzadkie wprawdzie ale jednak – spotkania u Mart&Daniel.

pozdrawiam wszystkich serdecznie.
ściskam Mart, Magdę i Matke Wariatkę ( poproszę o zdjęcie czekoladek)