jesienna sielanka

wyjatkowa wiosna za oknem! zaczelam sie odziewac w letnie wdzianka… do tego widze na budynkach ‚poswiate’ sloneczka, wiec bardzo mozliwe, ze dzis w p-niu bedzie zupelna wiosna. nie zdziwie sie, jak zaczna pierwiosnki wyskakiwac z ziemi.

coz jeszcze moge napisac… ze generalnie w moim zyciu sielanka, uczyc mi sie nie chce (to wszystko przez pysinskiego – tak fajnie spedza mi sie z nim czas…) ;0) codziennie do pracki trzeba chodzic, co poniekad mnie przeraza. no ale glowa do gory – na horyzoncie weekEND wolny od szkoly, wiec o co ja sie zamartwiam?

jak moi milusinscy blogowicze czuja sie przed swietami, bo zblizaja sie do nas coraz wiekszymi krokami ;0)??? miasto zaczyna sie ubierac w ‚swiateczne stroje’ i czuc coraz bardziej klimat przedswiateczny… 13 grudnia kolezanka monique robi imprezke swiateczna, kazdy z gosci przyniesie ze soba jakas potrawke, zwiazana z bozym narodzeniem, jeden kolega – szymon zajmie sie strona techniczna, czyli stroikami (mam nadzieje, ze zrobi to excellent ;0), neegro ma kupic czapki sw. mikolaja, no i bedziemy swietowac przy wscieklych psach… oj, bedzie sie dzialo!