trio-ynternetowe blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

matka

8 komentarzy

Do Siego Roku !!!

oby byl lepszy od poprzedniego lub rownie szczesliwy ;)!!!!!

matka
((((()))))

mart.

13 komentarzy
przedostatni dzien w pracce

czeka mnie pracowity dzien w poniedzialek, wiec wole teraz napisac pare slow… ‚zobaczymy sie’ w nowym roku… do tego czasu kazdy z nas ‚zasnie’ na chwile w pieleszach domowych. zycze wszystkim cudownych, niezapomnianych chwil z rodzinka, mnostwa prezentow i udanej, w super gronie zabawy sylwestrowej. trzymajcie sie cieplo, bo moze nas zaskoczyc snieg w swieta (oby, bo lubie snieg w ten szczegolny dla nas czas)!

mart.

7 komentarzy

swiateczne pierniczki

zajadam sie nimi wlasnie… nasza pani sprzataczka przyniosla ;0) swietnie smakuja do kawki. polecam! /tak na marginesie – do tego by pasowal grzaniec i bym mogla sobie wtedy pofolgowac troche w pracce ;0)/

wczoraj bylo tak ladnie na dworze, sypal snieg… od razu mi sie kojarzyl z nadchodzacymi swietami. a dzisiaj? blocko niesamowite. i znowu bede musiala wracac na rowerku w deszczu… nie lubie tego.

jak tam nastroje przedswiateczne, moi drodzy? moze juz jakies plany sylwestrowe? my z pysinskim jedziemy do londynu, zaraz po swietach… zrobilismy sobie taki prezent gwiazdkowy… na dzien dzisiejszy, to moje niedoczekanie (:) niech szybciej plynie ten czas!

mart.

9 komentarzy

DAWNA WIGILIA

Przyszla mi na wigilie, zziebnieta, gluchociemna,
z gwiazdka jak z jasna twarza – wigilia przedwojenna,
z domem, co zostal jeszcze na cienkiej fotografii,
z sercem, co nigdy umrzec porzadnie nie potrafi,
z niemadrym bardzo piorem skrobiacym w kalamarzu,
z przedpotopowym swietym – z Pilsudskim
[w kalendarzu,
z mamusia, co od nieszczesc zaslonic chciala lzami –
podajac barszcz czerwony, co smieszyl nas uszkami,
z lampa, z czajnikiem starym wydartym chyba niebu,
z cala rodzina jeszcze, to znaczy sprzed pogrzebow.
Nad stolem mym samotnym zawiesila czula glowe –
nad wszystkie figi z makiem – dzis juz posoborowe.

Przyszla, usiadla sobie. Jak zolnierz pomilczala,
Jezusa z klasy pierwszej z oplatkiem mi podala.

[Ks. Jan Twardowski]

wigilia pod ‚patronatem wscieklych psow’ zaliczona. wscieklych jednak bylo malo z powodu przeroznych dolegliwosci uczestnikow imprezy… slowem – pelna kulturka. chcielismy stworzyc swoj nowy rok, ale gdy minela polnoc, nikomu nie chcialo sie ruszuc… nawet moje odliczanie nie pomoglo ;0) co roku bedzie tradycja – spotkanie ze znajomymi, i we wspolnym gronie objadanie sie swiatecznymi smakolykami… jesli chodzi o smakolyki, to kolezanka monika zrobila przepyszna zapiekanke z ryzem i z grzybami, zapiekana serem, powodzeniem cieszyla sie rowniez kutia (makielki), ktore przyniosla magda i grzane winko panny neegro ;0) moje sledzie nie zrobily furory, ale najwazniejsze, ze chociaz kazdy cos tam poskubal… a na slodkosci nikt nie mial juz miejsca w zoladku… chociaz nastepnego dnia makowiec i sernik podany razem z kawka bardziej do mnie przemowil ;0)

dzisiaj zanosze do wywolania zdjecia… alez jestem podekscytowana ;0) zreszta – jak na kazde zdjecia…

teraz szykuje sie nastepna imprezka – urodzinowa – jednego z uczestnikow imprezy – arka, ale to dopiero kolo 10-ego sttycznia…

swiateczne pozdrowienie.

Neegro

3 komentarzy

…nadziei
…własnego skrawka nieba
…zadumy nad płomieniem świecy
…filiżanki dobrej,pachnącej kawy
…piękna,poezji,muzyki
…odpoczynku,zwolnienia,oddechu
…nabrania dystansu do tego,co wokół
…chwil roziskrzonych kolędą,śmiechem i wspomnieniami
…pogodnych świąt zimowych

z serca
Aga zwana Neegro bądź Kaja

mart.

8 komentarzy
swiatecznie

jak tam, moi mili? zbilzaja sie moje ukochane swieta… prezenty juz macie kupione?

zziebnieta zsiadlam pare chwil temu z mojego bicykla… brrr… delikatnie zaczal pruszyc sniezek w p-niu… temperatura spada ponizej zera… ja nie wiem, co to bedzie sie dzialo, jak beda powazne, minusowe temperatury. chyba bede musiala zrezygnowac z tego srodka komunikacji… ech, szkoda gadac. bede musiala chodzic!!!

super przedswiateczne buziaki dla moich blogowiczow…

matka

9 komentarzy

wesolych od matki

pomarancze.jpg

znikam do swiat :)
jedziemy wypoczywac, piec, kuchcic i swietowac !!!

co jakis czas pewnie zajrze do kafejki, bo bez netu…

tym czasem najlepszego na te swieta dla Wszystkich odwiedzajacych trio-ynternetowe !!!

((((()))))

matka

9 komentarzy

test na optymizm ;)

koniczynka.jpg

szklanka jest do polowy pelna czy do polowy pusta ???

jak to z nia jest ?

dla mnie do polowy pelna :0

((((()))))

mart.

12 komentarzy
‚weronika postanawia umrzec’

‚badzcie szaleni, ale zachowujcie sie jak normalni ludzie. podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie sie to robic nie zwracajac na siebie uwagi. a teraz skupcie sie na tej rozy i pozwolcie, by objawilo sie wasze prawdziwe JA.
- co to jest prawdziwe JA? – zapytala weronika!
- to, kim jestes, a nie to, co z ciebie uczyniono.’

kazdy ma w sobie odrobine szalenstwa, niektorzy moga przezyc cale zycie i nic z niego nie miec, niektorzy przezywaja swoje zycie w jednej sekundzie… a jak jest z wami, moi drodzy? ja codziennie sie budze z usmiechem na twarzy ale caly czas mam swiadomosc uciekajacego zycia (niestety). tak bym chciala moc zatrzymac GO w miejscu ;0)

mart.

6 komentarzy
TWIERDZA

‚chce, zebys mial mocne fundamenty i żebyś trwał. chce, zebys byl wierny. gdyz byc wiernym, to przede wszystkim byc wiernym sobie. nie spodziewaj sie niczego dobrego, jezeli zdradzisz; bo musza byc mocne te wiezi, ktore cie poprowadza, dadza zycie, stana sie twoim sensem i swiatlem. tak i z kamieniami swiatyni. nie rozsypuje ich bezladnie, aby na codzien stawiac piekniejsze swiatynie. jezeli sprzedasz ojcowizne aby kupic inna, moze na pozor cenniejsza, utracisz przeciez cos, czego juz nie odnajdziesz. czemu sie nudzisz w nowym domu? wygodniejszy jest od dawnego, nedznego, taki, jak sobie zyczyles. meczyly cie ramiona u studni i chciales miec fontanne. oto ja masz. ale brakuje ci teraz spiewu kola u studni i wody wyciaganej z wnetrznosci ziemi, migoczacej, gdy ja wydobyc na slonce.’

mysle, ze zawsze, jak cos zyskujemy w zyciu cos tracimy… i taka jest bolesna prawda. szkoda, ze tak wiele rzeczy w zyciu przemija ;0( tak, moi drodzy, to antoine de saint-exupery, autor naszego ulubionego ‚malego ksiecia’. a to fragment z ‚twierdzy’. ksiazki w calosci dosc ciezkiej, jak na moj gust. pamietam, ze czytalam ja, czytalam i nie moglam przeczytac. co chwile zatrzymywalam sie, zeby cos przeanalizowac. fragmentow tego typu, jaki przytoczylam – bylo wiele…

a co wy, moi drodzy blogowicze myslicie na ten temat…?


  • RSS