boje sie

wlasnie wracam od lekarza… pani laryngolog dala mi skierowanie do szpitala i niestety – chyba bede musiala z tego skorzystac, bo nirdlugo zbankrutuje na srodki przeciwbolowe, a leczenie tych zatok trwa za dlugo, jak twierdzi pani doktor. takze trzymajcie za mnie kciuki. jutro na 9.00 jestem zarejestrowana!!! boze, jak ja sie boje. nigdy nie bylam w szpitalu (poza narodzinami). szkoda, ze nie ma mojego pysiaka… pocieszylby mnie, dodal otuchy… ach, zycie…

zdam relacje w najblizszym czasie, bo nie wiem, kiedy wroce do pracki. trzymajcie kciuki.