wiosna przyszla

tak na nia czekalam. w zwiazku z jej nadejsciem nie moge sie ‚napatrzec’ na kolor zielony, alez piekny jest, nie uwazacie, moi drodzy blogowicze?

poza tym mam kuuuuupppppeeeee pracki w zwiazku z przyuczaniem moniki – dziewczyny, ktora bedzie pracowala na moim miejscu. na chwile obecna moge powiedziec, ze dopiero teraz doceniam prace nauczyciela. naprawde ciezka rzecz… moj glos niedlugo tego nie wytrzyma.

sle prawdziwie wiosenne buziaki.