trio-ynternetowe blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

witajcie letniskowcy. mam nadzieje ze sie rozjezdzacie. u mnie zycie jak zwykle – karuzela. przyznam sie ze wynioslo mnie troche na zachod, wiec kuruje sie po zmianie czasu. natomiast w czwartek (jutro!) zabieram manatki i ciagne na wschod! zobacze stare mury Krakowa (z lotu ptaka) i moze interesujace zakatki lotniska – i tyle. jedziemy nad skaliste brzeki Adriatyku po stronie Chorwacji, na wyspe Hwar (Chwar? anyone? anyone?). przywioze troche kamykow i zapachu morza w walizkach….

do tego czasu bede sie martwic o moje sloneczniki, moje suchulenty w doniczkach, popekane rury wodne w piwnicy, i fakt, ze w pracy NAPEWNO sobie nie poradza beze mnie! (Zartuje…) ;-)

pozdrawiam wedrownikow i tych co wola domowe pielesze takze! buziaki! m.

Neegro

3 komentarzy

no Słoneczka moje drogie, a szczególnie jedno Słoneczko !!! Drogi Danielu czy ty masz dziś imieninki????

WSZYSTKIEGO CO DOBRE, PIĘKNE, EKSCYTUJĄCE I SPEŁNIENIA CHOC DWOCH NAJSKRYTSZYCH MARZEŃ!!
I ładną gromadkę dzieci z Panną/jeszcze panna/ Martą :)
buziaki /siarczyste/

witam,
ciekawe rzeczy tu opisujecie – Chomik w Kimono na czerwonym samolocie…..no no no ja myślę,że ty po prostu gejszą zostaniesz :) żart.
Mart zdjecia tzn. odbitki wyszły w Twą stronę wiec proszę nie „bucz” się już na mnie:)
ja zostałam w pracy na polu walki sama. moja współpracownica odeszła z firmy. Teraz przeprowadzam casting i szukam młodziutkiej, rezolutnej, wesolutkiej dziewczyny, która przez 8/9 godzin dziennie bedzie ze mną pracować /i mnie zsłuchać gha ha ha /
poza tym to kino,dwudniowe wypady do Gdyni, Gdańska, poznańskie knajpki i buda……..cały czas walczę!

w zasadzie to żadnych nowinek nie mogę Wam Chomiku i Mart napisać…jeszcze muszę być cierpliwa!!!!!! hmmmmmm

ściskam mocno mocno mocno!!!!

with Love

chomik

9 komentarzy

czy macie czasami wrazenie ze dzieje sie w waszym zyciu cos surrealistycznego – jakbyscie byli na szalonej karuzeli i nie mozecie sie zorientowac co sie wokol dzieje?

no coz, jestem na karuzeli, siedze na czerwonym samolocie, ledwo trzymam sie uchwytow i mam na sobie niebieskie kimono w zlote kwiaty. pachnie jasminem. nie wiem czy to ma sens, ale to jest moje zycie przez nastepny tydzien.

buziaki kochani. m.

mart.

6 komentarzy
‚Istnieja takie rzeczy, jak prawda, honor, madrosc i piekno. Mozna po nie siegnac. Problem polega na tym, ze trudno je znalezc.’

[ZAULEK LGARZA Robert McLiam Wilson]

mysle, ze duzo ludzi jest zagubionych, nie ma swojej drogi w zyciu, a jak wy sie czujecie, moi blogowicze, jaki jest obecny stan waszej duszy? U mnie, ze tak powiem, jest zaskakujaco ;0) buziaki z zaspanego rehoboth beach.

no wiec. (wiedze zgroze w oczach dawnej polonistki). ale. no wiec. zastanawialam sie jak ludzie w zwiazku podejmuja decyzje o dzieciach? no jak? czy „na chybil trafil”, czy „que sera, sera”. Co musi zaistniec w twojej glowie, jaka mysl, zeby wykreowac zycie i pokierowac calym procesem wychowywania. Uwazam, ze latwiej jest miec dzieciaczki jak „sie zdarza”, bo element kontroli nad sama decyzja nie istnieje. Tym samym jest sie postawionym przed faktem dokonanym. A w momencie podjecia „decyzji” o dzieciach, pojawia sie kwestia: „czy aby napewno teraz” i „a moze jeszcze nie..”. wiem ze to wszystko mija z pierwszym sonogramem, pierszymi poruszeniami w brzuszku mamy. ALE – musze troche obsesyjnie sobie o tym pomyslec. Czemu nie.

no wiec. wiecie co mam na mysli. buziaki dla mamusiek.

mart.

7 komentarzy
uffffffffffff!!!!!!!!!!!!!!!!

w koncu moge odetchnac od codziennej monotonii!!! 2 days off! jakie to szczescie mnie spotkalo.

na dworze pogoda nie za bardzo na opalanie, dan w pracce, wiec siedze na necie i nadrabiam zaleglosci w korespondencji ;0) jakiez to szczescie mnie spotkalo. moge oddychac!!!

poza tym nic ciekawego sie nie dzieje, w przyszly czw planujemy z danem jakas wycieczke do ocean city ;0) to sobie pofotkujemy ;0) mniamus!!!

przesylam buziaki dla was wszystkich (zapracowanych i tych co maja wolne) ;0) ;0) ;0)


  • RSS