trio-ynternetowe blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

list od m.

9 komentarzy

budze sie w nocy z niepokojem.
serce bije jak lomot pedzacego pociagu.
polswiadomie rozpoznaje ksztalty sypialni. czuje ze dusza powraca do mojego ciala po nocnych wedrowkach dolinami Himalojow. to tylko sen.

list od m.

6 komentarzy

jestem pod wrazeniem nastepnej ksiazki Coelho’ego. dzieki krupelko za spotkanie i czytadlo

„jestem pierwsza i ostatnia
czczona i nienawidzona
jestem swieta i ladacznica.
(….) .
czesc mi oddawajcie,
gdyz ja jestem gorszaca i wspaniala!”
Hymn na czesc Izydy, III w.
z ksiazki „Jedenascie minut” Paulo Coelho’ego.

nastepne opowiadanie o podrozy zyciowej, poszukiwaniu milosci, odkrywaniu siebie, troche o seksie.. nie ma w niej paragrafu ktory by mozna opuscic. Paulo znowu kreuje wrazliwa rzeczywistosc oczami filozofa obracajacego sie w kregach ludzi ktorzy pragna poznac pelnie zycia.

przeczytalam sobie jednym tchem na trasie CVG-BOS. polecam!

list od m.

5 komentarzy

mart, Norah Jones – 5ty listopad (u mnie na wsi….). Bilety ??? Ile mam zamawiac.

Wiem ze to naiwne, ale Puchatek zawsze mial wspaniale uczucie przed otworzeniem sloiczka z miodem…..

Nora Jones – miodzik…..

PS. Pogoda wysmienita, niedziele spedzilam 1h na rolkach, wjechaly mi troche w..pupe, nie potluklam sie ale za to czuje uda, dotlenilam sie ze ho..ho. Wieczorkiem wieszalam obrazy. Kusza mnie niezamalowane plotna akrylowe i modernistyczne chlapanki farba w stylu Pollocka….

mart.

8 komentarzy

mam dzisiaj dola!

list od m.

2 komentarzy

W uszach brzmia odglosy portowego miasteczka na Chorwackiej wyspie Hwar. Yachty europejskiej elity, tutejsze dzieci kopiace pilke, zapach lawendy roznosi sie po wzgorzach. Opalenizna kobiet i biale koszule mezczyzn lagodza obraz stresow z rzeczywistego zycia przed przyjazdem na wyspe. W oczekiwaniu na desery lodowe nie moge uwierzyc ze jestem tu i teraz.

mart.

11 komentarzy

slonecznie, slonecznie…

i przepieknie zarazem! a jak w innych czesciach swiata???
leniuchujemy sobie, zostaly nam jeszcze 2 godziny wspolnego czasu z pysinskim, pozniej dan idzie do pracki, a ja bycze sie dalej.

zastanawiamy sie caly czas nad dalszymi planami. czas pedzi jak oszalaly, niebawem koniec sezonu, a trzeba myslec o tym, co bedziemy robic pozniej…

buziaki ze slonecznego rehoboth dla wszystkich milusinskich blogowiczow!


  • RSS