Obliczylismy ze do Mart&Dan wyjazdu jest jeszcze 2 tygodnie (ha!). Z tego 1 tydzien ja osobiscie bede balowac w Polandii – czyli beda to ze mna jeszcze tylko 1 tydzien.
Nie wiem gdzie zaczac historie M&D w Hameryce. Ale bedzie wspomnien na stare dobre lata. Napewno duzo dali z siebie, odwazyli sie na spontaniczny test swoich sil, sprezali sie tu i owdzie, ale zawsze im wszystko wychodzilo… Martito, i tak zawsze bedzie dalej – nie ma szans zeby nie bylo. I tylko bedzie lepiej.. Widze siebie odwiedzajaca Poznan (no bo i gdzie…) z dzieciaczkami na reku, wchodzaca do twojej galerii, zdjecia na scianach, z twoich ostatnich sesji uchwytajace ludzi i ich relacje z toba. Ogromne powiekszenia – of course…. jak w CLOSER.
Czuje ze bedzie mi ciebie kochana bardzo brakowac. Au Revoir a l’Italia!