objetosc brzucha rosnie…

powoli nie moge dopinac spodni… trzeba bedzie sie zaopatrywac w wieksze ciuszki ;0)) hormony szaleja, poza tym ciaza przebiega (poki co) bezbolesnie. zaczal sie 14-ty tydzien. od dzisiaj planuje przytyc tak mniej wiecej pol kilo na tydzien (to ponoc w normie), wiec lacznie nie bedzie tak zle…

radomsko pochmurne dzisiaj, wiosna jeszcze na dobre nie zawitala w srodkowej polsce. humor w mire…

bylam niedawno z moja polowa na ‚iluzjoniscie’ z paulem giamatti w roli glownej. film podobal mi sie niemilosiernie moze ze wzgledu na fakt, ze to moj ulubiony aktor… widzieliscie moze ‚bezdroza’ – tam to dopiero dal popis swojego aktorstwa!!! oprocz tego widzielismy ‚klatwe 2′ (totalnie sredni) i ‚testosteron’ (po 40-tu minutach wyszlismy z kina). nie potrafie zrozumiec, dlaczego nagrywa sie taka kiche ;0(((

a co u was moi milusinscy???