zycie pedzi swoim torem do przodu. nasz dlugasek (nowa ksywa, nadana przez marte kociniak z krakowa) zdobywa nowe umiejetnosci, jest zywy niczym ogien (to po rodzicach)… daje juz mu zupki (zjada w okamgnieniu caly sloiczek), pije soczki.

planujemy z kociem wycieczki, po prostu bierzemy misia w teczke, jezdzimy na wycieczki ;0) w weekEND bylismy w warszawce u sebola i dorci ;0) zwiedzilismy sobie stolice i spedzilismy milo czas ;0)  maly spisual sie generalnie na medal! zostal odznaczony zlotym orderem i dostal pozwolenie od rodzicow na dalsze zwiedzanie swiata. za tydzien jedziemy do sandomierza ;0))) mam nadzieje na sliczna pogode… i piekne zdjecia…

jak tam chomik starania????? mam nadzieje, ze niedlugo dostane rozpromienionego mejla!!!!

neegro, jak tam zmagania matki z marysia???? niedlugo sie zobaczymy!!!!!

buziaki dla wszystkich odwiedzajacych (jak zwykle) ;0))