Heja – ponoc 13 sty tydzien (tak troche nie wierze tym lekarzom, mysle ze tak naprawde jestem w 14stym..). Zyje. Nie rzygam. Obserwuje jak fasolka rosnie i czuje ze sie zaczyna rozpychac po katach. Juz ma tupet!
:0 Dziewki – a co u Was. Serdeczne dzieki za wszystkie fotki Marcysia i Marysi – sa niesamowite – no kiedy zakladamy do studio fotografii, no?  Siema. Buziaki, love and kisses !