trio-ynternetowe blog

Twój nowy blog

mart.

2 komentarzy

zycie pedzi swoim torem do przodu. nasz dlugasek (nowa ksywa, nadana przez marte kociniak z krakowa) zdobywa nowe umiejetnosci, jest zywy niczym ogien (to po rodzicach)… daje juz mu zupki (zjada w okamgnieniu caly sloiczek), pije soczki.

planujemy z kociem wycieczki, po prostu bierzemy misia w teczke, jezdzimy na wycieczki ;0) w weekEND bylismy w warszawce u sebola i dorci ;0) zwiedzilismy sobie stolice i spedzilismy milo czas ;0)  maly spisual sie generalnie na medal! zostal odznaczony zlotym orderem i dostal pozwolenie od rodzicow na dalsze zwiedzanie swiata. za tydzien jedziemy do sandomierza ;0))) mam nadzieje na sliczna pogode… i piekne zdjecia…

jak tam chomik starania????? mam nadzieje, ze niedlugo dostane rozpromienionego mejla!!!!

neegro, jak tam zmagania matki z marysia???? niedlugo sie zobaczymy!!!!!

buziaki dla wszystkich odwiedzajacych (jak zwykle) ;0))

mart.

2 komentarzy

nasz szkrabik skonczyl juz 4 miesiace ;0) zycie pedzi (standardowo) do przodu… w czerwcu w koncu chrzcimy marcela no i przy okazji bierzemy slub cywilny z kociem. bedzie male przyjecie dla najblizszych. jestem w trakcie przygotowywania zaproszen. duzo spraw nie ma do zalatwiania, no ale czas jaki sie spedza przy malym uswiadamia mi, ze dojrzalam w 100% do bycia matka i jestem odpowiedzialna za kogos zycie!!! generalnie matkowanie jest swietna sprawa, czlowiek sie zmienia, odkrywa siebie na nowo. mysli moje kraza po wielu planatach naraz ;0))))) goraco pozdrawiam odwiedzajacych!

Wiem wiem… troski macierzynskie itc, itp… Rozumiem zupelnie te dwie zabiegane mamy. Mimo ze jeszcze nie mam „z krwi i kosci” to przeciez tez mam dwojke na pol etatu, czyli = jednemu na caly etat. A to jeszcze troche przeciez odchowane?
Ale trzymajcie kciuki zeby w 2008 bociany lataly nisko i powoli i nad nami, ok?
Buziakuje i czekam na fotki maluszkow – smierdziuszkow!!! Pa kochane!
M.

mart.

3 komentarzy

business-matka pelna para ;0)

ale ten czas leci nieublaganie do przodu ;0)
nasz synek juz jest kilkutygodniowym ksieciuniem (w srode skonczyl 7 tygodni) ;0) juz gaworzy, usmiecha sie wylacznie do taty, nawet raz glosno sie zasmial ;0) a nawet potrafi, lezac na brzuszku podniesc glowke ;0) zajmuje sie nim babcia, jak jestem w pracy ;0))

ja wrocilam do pracy 2 tyg. po porodzie ;0) no i biznes sie kreci!!!

zblizaja sie swieta, niedlugo pierwsza rodzinna choinka zawita w naszym domciu ;0) ech, nie moge sie doczekac!!

pozdrowienia dla blogowiczow (jesli tacy jeszcze istnieja ;0)))

mart.

5 komentarzy

11 pazdziernik

w tym dniu urodzil sie nasz maluszek MARCEL ZENON ;0)
trudno opisac slowami, co przezywamy razem z danem…

macierzynstwo to jedno z najbardziej zaskakujacych doznan, jakich udalo mi sie do tej pory doswiadczyc.

nic, uciekam do mlecznej krainy. wroce niebawem ;0)))

mart.

1 komentarz

nie bylo prezentu urodzinowego pod postacia dzidzi…

no i bomba zegarowa cyka… cyk, cyk, cyk… czuje w kosciach zblizajace sie rozwiazanie; jestem ciekawa, kiedy tylko to nastapi ;0)) chcialabym juz przytulic malenstwo i zapomniec o wszystkim…

daniel jest kochany, wspiera mnie no i pomaga dzielnie przechodzic przez to wszystko ;0)) zycze wszystkim takiego faceta, jak ja mam!

mart.

4 komentarzy

szkola rodzenia

zaczelismy uczeszczac z danem na zajecia do szkoly rodzenia… wielkie wydarzenie coraz blizej. taka szkola, to niezla rzecz, mozna dowiedziec sie wielu interesujacych rzeczy. naprawde – goraco polecam!

samego porodu boje sie jak nie wiem… ale tyle kobiet rodzilo, nie ja pierwsza, wiec trzymajcie kciuki. jeszcze 3, 4 tygodnie i bedzie po krzyku. buziaki…

mart.

2 komentarzy
smutno mi…

jutro prawdopodobnie ide do szpitala, bo mam zle wyniki… mam nadzieje, ze nie poleze za dlugo!!! trzymajcie kciuki.

mart.

Brak komentarzy
34 tydzien i juz coraz blizej do rozwiazania…

jestem pelna optymizmu i radosci z powodu zblizajacego sie okresu ;0))) jestem ciekawa, jak bedzie wygladal maluszek, czy sobie poradze, czy cesarka sprawnie przebiegnie… mam tysiace pytan klebiacych sie w glowie… trzymajcie kciuki jakby co ;0)

pozdrawiam wszystkich ;0)

mart.

Brak komentarzy

…gdy kwiecien deszczu rzesistym strumieniem…

zaczynam czytac ‚dzikie orchidee’ jude deveraux, zobaczymy co to za ksiazeczka ;0) musze sie jakos odprezyc. wczoraj bylismy z danem w belchatowie u ginekologa. dziwil sie, ze tyle spraw uszlo uwadze mojemu lekarzowi prowadzacemu, no i troche jestem niespokojna. jutro wybieram sie na pobranie krwi i w pt dowiem sie co i jak. mam nadzieje, ze maluszek jednak dobrze sie rozwija i wszystko bedzie dobrze…

czy jest w ogole cos takiego jak zaufanie do lekarzy???


  • RSS